W poszukiwaniu skarbów cześć 2

Nie lubię zazdrościć i nie zazdroszczę. A jeżeli już w moim słowniku pojawi się słowo ZAZDROŚĆ jest ono używane bardziej w kontekście wyrażenia, niż mojego przekonania. Jeżeli komuś dobrze się powodzi, doszedł tam, gdzie ja nie doszłam, zwiedza świat za parę euro, jest dobry w swojej dziedzinie i wykorzystuje własne umiejętności do pogrubiania portfela, kupił sobie dom albo auto i etc….. Nic, tylko pogratulować i ew. brać przykład, że można inaczej.

Tym razem jednak pozazdrościłam…Uwielbiam blogi kulinarne, książki kucharskie, piękne zdjęcia jedzenia.. Podziwiam ich prezentację, podpatruję i nadziwić się nie mogę, skąd ich autorzy czerpią inspiracje i jak wynajdują takie piękne misy, filiżanki, garnki, sztućce. Drugą rzeczą, która mnie zastanawia jest to, gdzie oni to wszystkie gadżety mieszczą. I to fascynuje mnie bardziej, ponieważ sama wielokrotnie odkładałam w kringloopach piękne przedmioty z powrotem na półkę (często z żalem), ponieważ ILE MOGĄ POMIEŚCIĆ MOJE SZAFKI? Jednak ostatnimi czasy powoli decyduję się na zakupy rzeczy ładnych, cieszących oko i trochę nieprzydatnych. Nabywam je tylko po to, aby pięknie prezentowały się na zdjęciach. Przemycam je do domu w taki sposób, aby mój chłopak tego nie widział i ukrywam gdzieś tam, w pudle, aby za bardzo nie zagracić naszego małego domku. Zatem – tak, pozazdrościłam i wyruszyłam na poszukiwania … sztućców 🙂

Zazwyczaj leżą one sponiewierane gdzieś w kartonach, albo w skrzyneczkach. Galimatias, zbieranina wszystkiego i niczego. Trzeba mieć nieco cierpliwości i nieco się ubrudzić, aby w tym bałaganie znaleźć coś godnego uwagi, ale można. A oto z jakimi karbami wróciłam do domu całkiem niedawno:

§

To była niespodzianka. Ta łyżeczka była szczerniała i to bardzo. Zastanawiałam się, czy ją kupić. Nic specjalnego w  niej nie było, oprócz skręconego misternie „uchwytu”. Jednak nie potrafiłam przekonać się do tego, aby odłożyć ją na do sztućcowej rupieciarni. Po wypolerowaniu okazało się, że łyżeczka posiada sygnaturę. Zatem jest dużo prawdopodobieństwo, że jest wykonana ze srebra 🙂

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

 

Ten nożyk do smarowania masła (?) nie ma w sobie nic szczególnego, ale spodobał mi się i jest bardo praktyczny do wykorzystania przy zdjęciach. I tak właśnie trafił w moje ręce.

SONY DSC

 

..podobnie ten widelec. Jest ciężki, ale nie bardzo. Ładny i tyle 🙂

SONY DSC

 

….i łyżeczki do kawy lub herbaty. Typowe dla upodobań Holendrów, którzy pija kawę w małych filiżanek.

 

SONY DSC

A te sztućce znalazłam osobno, w dwóch kringloopach. Są po prostu ze stali nierdzewnej, ale spodobała mi się ich waga. Lubię czuć, że w mojej dłoni jest widelec lub nóż. Zatem są dosyć ciężki ale tez bardzo dobrze pasują do dłoni. Polubiłam je 🙂 Muszę jeszcze wyszukać łyżek od kompletu 🙂

SONY DSC

SONY DSC

 

 

Dla mnie zwycięzcą poszukiwania skarbów są srebrna (?) łyżeczka i sztućce. A co Wam się najbardziej spodobało? 🙂 Podzielcie się ze mną

Zapisz

Zapisz

Zapisz

4 thoughts on “W poszukiwaniu skarbów cześć 2

  1. Ta łyżeczka pierwsza służy do nalewania alkoholu i w ogóle płynów w taki sposób żeby zatrzymywały sie tam gdzie je nalejesz. Wiem że galimatias ale sluY do drinków warstwowych na przykład 🙂 jak nie chcesz żeby Ci sie zmieszany alkohole o różnych gestosciach 🙂

    Lubię to

  2. to ja za Marzeną powiem, że widelec jest do ryby, ale czy to ważne? gdyby nie Ty takie skarby nigdy nie ujrzały światła dziennego nikt by ich nie docenił i leżały by gdzieś w jakimś sklepie ze starociami zapomniane… Uwielbiam takie starocie, tylko ja ich poszukuję wśród znajomych, a dokładniej znajomych moich dziadków… Starsi lidzie wyrzucili by je na śmietnik, albo do jakiejś komórki gdzie leżały by zapomniane na wieki…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Właściwie masz rację, to że widelec jest ważniejszy od tego, że jest do ryb :)Wiesz, czasami takie piękne filiżanki odkładałam na miejsce, albo garnuszki… bo po co mi to, ile można…ale gdy pośród rupieciarni upoluje się coś ślicznego – darzy się to większym sentymentem. Masz jedną, jedyną taką rzecz, wyszperaną i ilekroć spojrzysz na nią czujesz się lepiej, że to właśnie w Twoje ręce ona trafiła

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s