W uścisku paniki

Wpadłam dzisiaj w panikę. Brak oddechu, ścisk w dołku, przerażenie… Dotarło do mnie, że tak właściwie to ja nie mam stałych dochodów, nie ciułam na emeryturę, gdy będę chora to… no właśnie! To co wtedy??? Aaaaaaa!!! No przestraszyłam się i to bardzo. Już dawno nie odczuwałam takiego stanu. Od dłuższego czasu udaje mi się panować nad podobnymi emocjami i uczuciami. Nie daję im sobą zawładnąć i tyle. Kosztuje to całkiem sporo wysiłku, ale jakoś daję radę. W końcu nikt nie powiedział, że to NIE-NAPINANIE SIĘ będzie łatwe. Tak prawdę mówiąc jest cholernie trudne. Chaos w myślach, negatywne odczucia, samokrytyka, niewiara w siebie, niewiara w innych, ból kręgosłupa, spięcie mięśni…. Lista jest długa. A dzisiaj skapitulowałam.

U mnie zwykle jest nieco na opak. Urząd każe mi szukać pracy i relacje z tego zdawać ( bo w Holandii UP jest bardzo upierdliwy ) – ja natomiast myślę o czymś własnym i w 100 % na tym się koncentruję. Urząd mówi, że się odczepi od mnie na kilka tygodni i mam w tym czasie badać rynek- ja wymyślam nietypowy list motywacyjny i zaczynam wysyłać open-solicitatiebrief (list motywacyjny wysyłany w ciemno – a nóż coś się dla mnie znajdzie). Bo ja nie dzierżę tego, gdy ktoś nade mną stoi i mi głowę suszy, że teraz to muszę to i tamto. Wiem, że muszę! Ale jeżeli mam czas i takie możliwości zrobię to wtedy, gdy będę na to gotowa i kiedy będę miała zajawkę, że O.K. – teraz jest moment. Oczywiście nie ze wszystkim w taki sposób postępuję, ale kiedy jest możliwość na spokojne działanie – dlaczego nie?

Ale dzisiaj – padłam. Dosyć mam sprzątania cudzych domów i chociaż nie jest to praca zła (sama jestem dla siebie szefem, a czas z ścierką w dłoni mogę wykorzystać na słuchanie audiobooków, naukę języka itd.) to jednak nie mam ochoty przez połowę mojego życia w taki właśnie sposób zarabiać na życie. Mam swoje pasje. Wiem, co sprawia  mi radość i chciałabym, aby w tym właśnie kierunku poszła moja przyszła działalność zawodowa. Zrobiłam w tym kierunku kilka kroków, dostałam pozytywne odpowiedzi, że ciekawe, że nietypowe, że zachowają mój list na moment, gdy będzie wolne miejsce etc. Podniosło to nieco moje morale i dało wiarę, że można inaczej… Ale jednak.

Elka padła. Poryczała się. Napięła do granic… I poszła pomedytować. Nie myślcie, że potrafię medytować – nie potrafię, ale staram się i nawet jeżeli sukces jest nikły – po wszystkim odczuwam spokój. Czasami większy, czasami mniejszy… ale jest. Zatrzymuję się i zaczynam oddychać…. Amen.

 

P.S. – gdy już emocje zelżały i panika odpuściła oddając mi z powrotem mój oddech , odpaliłam skrzynkę e-mail. Czekał tam na mnie list z zaproszeniem na rozmowę w najfajniejszej małej piekarni w centrum Eindhoven 🙂 Trzymajcie kciuki, ponieważ chyba nieczęsto zdarza się, aby być zaproszonym na rozmowę po napisaniu w liście informacji, że nie ma się pojęcia o pracy w piekarni a jedyne co się potrafi, to piec w domowym piekarniku 🙂

10

Zapisz

2 thoughts on “W uścisku paniki

  1. Trzymaj się ciepło kobietko… A co do sprzątania wcale nie musisz do końca życia robić tego osobiście… możesz otworzyć agencję… ale taką z sercem gdzie i klienci i pracownicy będą jak przyjaciele, fakt trzeba zrobić selekcje tych komu powierzamy obowiązki. Takie sprzątanie może być też sposobem na życie.
    Życzę Ci powodzenia w piekarni 😀 całkiem miłe uczucie kiedy wiesz, że upiekłaś coś co smakuje wszystkim…
    kto wie może kiedyś otworzysz kawiarnio- piekarnię 😉

    Polubienie

    1. no o tym marzę, aby mieć własną kawiarnio -piekarnio – cukiernię. Niestety na chwilę obecną są duże marzenia… ale to prawda, niesamowite jest uczucie, gdy smakują innym Toje potrawy i gdy są to komplementy spoza rodziny 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s